|
«Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».[1] (Mt 18,19-20) |
||
|
Nieustający Różaniec
|
|
|
„Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy.”
(Z Testamentu Ojca Świętego Jana Pawła II) „Jedną z podstawowych cech pasterza powinna być
zdolność miłowania tak, jak kocha Chrystus, któremu służy. „Paś owce
moje” – mówi Chrystus do Piotra, a w tej chwili i do mnie. Paść
znaczy kochać. A miłowanie oznacza także gotowość do cierpienia. Kochać znaczy
dawać owcom prawdziwe dobro, pokarm prawdy Bożej, Bożego Słowa, pokarm Jego
obecności, który Bóg daje w Najświętszym Sakramencie.
Drodzy Przyjaciele – w tej chwili mogę powiedzieć jedynie: módlcie się za mnie, abym nauczył się bardziej miłować Pana. Módlcie się za mnie, abym się nauczył bardziej miłować Jego trzodę – ciebie, Kościele Święty, każdego z was z osobna i wszystkich razem. Módlcie się za mnie, abym nie uciekał z obawy przed wilkami. Módlmy się nawzajem za siebie, aby Pan nas niósł, a my byśmy nauczyli się nieść jedni drugich.” (Z homilii Ojca Świętego Benedykta XVI wygłoszonej w czasie
Mszy Świętej inaugurującej Jego pontyfikat – 24 kwietnia 2005 r.) Odpowiadając na prośbę Jana Pawła II i Benedykta XVI,
zapraszamy Was do wspólnej modlitwy. Mamy nadzieję na jej nieustające trwanie.
Wspólna modlitwa nas jednoczy i tworzy z nas siłę, która jest zdolna oprzeć się wszelkiemu złu. Ponadto modlitwa za Kościół i jego Najwyższego Pasterza, to uczestnictwo w dziele Jezusa Chrystusa: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.” (Mt 16,18) Osoba, która chce włączyć się do tej modlitwy, zobowiązuje się do codziennego odmawiania jednej tajemnicy różańca w ustalonym przez siebie okresie. Zobowiązanie można powtarzać. Prosimy, aby zgodnie z wolą Ojca Świętego Jana Pawła II, zawartą w Liście Apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”, odmówienie tajemnicy poprzedziło odczytanie odpowiedniego tekstu biblijnego (teksty można znaleźć na stronie „Różaniec z Biblią”). Prosimy również o wysłanie wiadomości na adres nieustajacyrozaniec@ratunek.jasnagora.pl [2], [3], z podaniem imienia, kraju i miasta oraz okresu trwania modlitwy, np.:
Agnieszka, Polska, Warszawa, od 13-04-2005 do 13-07-2005
Przy ponownym zgłoszeniu, prosimy o dodanie informacji, który raz następuje zgłoszenie.
Każde zgłoszenie zostanie potwierdzone.
Przekazujcie informację o tej modlitwie swoim bliskim i znajomym!
[1] Ojciec Jezusa użyczy wszystkiego tym dwom, o cokolwiek
zgodnie prosić będą, jeżeli zbiorą się w imię Jezusa. Co to znaczy „w imię Jezusa”? Jezusowi imię nadał sam Bóg, które Anioł przekazał Maryi: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1,31); również Józefowi: „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów.” (Mt 1,21). Imię to oznacza „Jahwe zbawia”. Zebrać się w imię Jezusa, to zebrać się w imię zbawienia, a zatem i prosić w imię zbawienia. Trzeba nam o tym zawsze pamiętać, a szczególnie wtedy, gdy wydaje się nam, że Bóg nas nie słyszy, choć nasze wołanie dotyczy często spraw bardzo trudnych, a nie raz wręcz dramatycznych. Jednak nasze cierpienie tu na ziemi, choćby największe, ma wymiar skończony, bo skończone jest nasze ziemskie życie – wieczność ma wymiar nieskończony. Bóg byłby złym Ojcem, gdyby zdejmując z nas ziemski krzyż, skazywał nas na wieczną rozpacz. Czy mamy więc nie prosić, nie wołać do Boga? Ależ nie! Tylko zawsze z najgłębszą pokorą i zgodą, że to Bóg zdecyduje czy i kiedy nasza prośba zostanie spełniona. A ponieważ sami nie potrafimy stworzyć w sobie takiej postawy, trzeba nam jednocześnie wołać do Jezusa Chrystusa, aby posiadaną mocą budował w nas swoją postawę: „Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!” (Mk 14,36b) i prosić o wstawiennictwo Matkę Najświętszą, która przez całe swoje życie była wierna słowom, wypowiedzianym w Dzień Zwiastowania: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» (Łk 1,38a). (Jahwe – to imię Boga w języku hebrajskim.) [2] Zgłoszenie traktujcie tylko tak, jaka jest w tym nasza intencja. Ma być ono jedynie wsparciem w naszej słabości i nie może powodować nadmiernego poczucia winy, gdy zdarzy nam się zapomnieć o modlitwie. Dla Boga najważniejsza jest intencja. To zapominanie wskazuje oczywiście na pewną słabość naszej wiary, ale jak inaczej będziemy przekonywać się o tych słabościach, jeśli będziemy unikali sytuacji, w których to może nastąpić. Musimy być świadomi tego, że jesteśmy słabi, i że zawsze i we wszystkim potrzebujemy Bożej pomocy. [3] Zgłoszenia można również przesyłać pocztą na adres:
|