
Do wszystkich ludzi dobrej woli!

Zwracam się z gorącą prośbą o włączenie się do Nowenny. Polską rzeczywistość, w zatrważającym tempie, zaczyna przenikać rozrastające się w świecie neopogaństwo. Bogu, Stwórcy
wszystkiego, co istnieje, odmawia się prawa obecności pośród swojego stworzenia. Jego Prawo jest eliminowane z wszelkich działań
polityczno-społeczno-gospodarczych, z życia publicznego Narodu, a nawet z życia osobistego ludzi. Niszczy się rodzinę, tę podstawową komórkę Narodu. A przecież bez zdrowej rodziny, której korzenie tkwią w antropologii chrześcijańskiej, Naród zginie. I wreszcie Krzyż chce się usunąć z przestrzeni publicznej.

Pamiętajmy, czego nas uczył błogosławiony Jan Paweł II:

„Patrząc
„na ogrom dobra, którym stała się tajemnica Wcielenia Słowa”, trzeba „równocześnie nie przeoczać tajemnicy grzechu, która wciąż rozrasta się w świecie. Św. Paweł pisze, że tam, „gdzie […] wzmógł się grzech” (ubi abundavit peccatum), „jeszcze obficiej rozlała się łaska” (superabundavit gratia; Rz 5,20).
I to jest ta głęboka prawda, która wciąż stwarza wyzwanie do modlitwy. Ukazuje, jak bardzo jest ona potrzebna światu i Kościołowi, bo ostatecznie najprostszym sposobem
uobecnienia w świecie Boga i Jego zbawczej miłości, jest właśnie modlitwa. Bóg zawierzył ludziom zbawienie ludzi, zawierzył ludziom Kościół, a w Kościele całe odkupieńcze dzieło Chrystusa. Zawierzył każdemu każdego i wszystkich. Zawierzył każdemu wszystkich i wszystkim każdego.” (Jan Paweł II Przekroczyć próg nadziei)

„Umiłowani Bracia i Siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz.” (Zakopane, 6 czerwca 1997 r., Msza Święta pod Krokwią)

Czym jest Kościół?

„Kościół, tak jak jego Pan, nie pochodzi z tego świata, jego początek
nie jest w zgodności ludzkich interesów lub w zapale jakiegoś wielkodusznego
serca, lecz na wysokości, u Boga, skąd przyszedł Syn w ciele, aby ożywić to
ciało mocą – zarazem śmiertelną i przemijającą – życia trynitarnego.
Przez historię Paschy Duch wszedł w sposób pełny i definitywny w losy tego
świata. Bóg miał czas dla człowieka i dni człowieka stały się, począwszy od poranka
zmartwychwstania, czasem przedostatnim, czasem pośrednim, leżącym pomiędzy
pierwszym przyjściem Syna Człowieczego a Jego powrotem w chwale, czasem Ducha,
który niestrudzenie działa w ludzkich dziejach. To właśnie z misji Syna i Ducha
rodzi się Kościół, rzeczywiste uczestnictwo życia trynitarnego w czasie ludzi:
- „Lud zjednoczony jednością Ojca, Syna i Ducha Świętego” (Św.
Cyprian, De Oratione Dominica, 23)!
Kościół jest Namiotem Boga wśród ludzi, obecnością Trójcy w
historii, stale na nowo rodzoną z wysoka dzięki trynitarnemu darowi miłości. Z
tego czysto teologicznego pochodzenia płyną dla życia Kościoła konkretne i
ważne skutki, dotyczące Kościoła rozumianego jako dar, jako tajemnica i jako
zadanie.
Kościół jest przede wszystkim darem i łaską. Kościoła
się nie wymyśla ani nie tworzy. Jego się otrzymuje. Nie jest owocem trudu
człowieka, lecz darmo ofiarowanym darem łaski, który nie jest ani zasłużony,
ani przewidywalny. Kościół rodzi się z przyjęcia i dziękczynienia. Płynie stąd konieczność
stylu życia kontemplacyjnego i eucharystycznego. Tam gdzie Bóg jest czczony w
wytrwałym oczekiwaniu, gdzie zanosi się dziękczynienie w potężnej pamięci,
która aktualizuje obecność Ukrzyżowanego-Zmartwychwstałego pośród swoich, tam
wylewa się Duch i wzbudza rodzinę dzieci Bożych.
Kościół jest także tajemnicą. Będąc dziełem przede wszystkim
Boga, a nie człowieka, Kościół jest w swej najgłębszej naturze niedostępny
spojrzeniu czysto ludzkiemu, nie pozwala się zamknąć we współrzędnych tego
świata. Choć prawdą jest, że Kościół jest jedną z wielu rzeczywistości w
historii, to jednak pozostaje również prawdą, że jest miejscem innej Obecności,
żywą pamiątką Tego, który wszedłszy w historię, nie daje się do niej
sprowadzić. Kościół pochodzi skądinąd. Kto chce go zmierzyć i zdefiniować według
kryteriów tej ziemi, kto nie chce dostrzec w nim czegoś innego, jak tylko jedną
z wielu sił ludzkich dziejów, ten nigdy nie pozna jego serca.
Kościół w jego wymiarze tajemnicy trzeba poznawać oczyma
wiary. Chwała ukryta i objawiona w historii pozwala się rozpoznać przez tego,
który umie odczytywać jej znaki mądrością miłości. Dlatego Kościół jest
przedmiotem wiary – credo Ecclesiam, głosi wyznanie wiary –
i dlatego rozeznanie tajemnicy, dokonywane pod działaniem Ducha, zawsze będzie
konieczne dla życia i wyborów ludu Bożego w czasie.
Kontemplacja tajemnicy Kościoła, wypływającej ze źródeł Bożej
miłości, nakazuje nam dokonać rozeznania właściwego uczniom. Wobec Ecclesia
Mater pytamy się: Czy kochamy Kościół, czy kochamy go rzeczywiście,
rozpoznając w nim Matkę według łaski, wobec której jesteśmy dłużnikami największego
daru – wiary! Zagłębiając się w tajemnicę jego urzeczywistniania w czasie
zgodnie z planem Bożym, pytamy się: Czy stale próbujemy rozpoznawać znaki Boga
w życiu i historii, aby poznać, dokąd wzywa nas Pan, abyśmy budowali i
rozwijali Jego Kościół?”
[Abp Bruno Forte, „REKOLEKCJE PAPIESKIE – Podążając za Tobą, światłem życia”, (Dzień IV); Wydawnictwo WAM, Kraków 2005.]
Jeśli włączenie się do Nowenny w podanych dniach i z podaną częstotliwością będzie niemożliwe, proszę odmawiać ją w takich dniach i z taką częstotliwością, jak to będzie możliwe.
|