Błogosławiony Janie Pawle II! Wierzę, że wszystko, co umiłowałeś na ziemi, zabrałeś do Domu Ojca i w dniu, w którym wszyscy ludzie dobrej woli będą modlić się o pokój dla świata, ucałujesz pocałunkiem pokoju ziemię ludzi. Na ziemi ludzi jest jednak ziemia, którą szczególnie miłowałeś – miłowałeś jak matkę. Tej ziemi na imię Polska. W 1983 roku mówiłeś do nas: „Przybywam do Ojczyzny. Pierwszym słowem, wypowiedzianym w milczeniu i na klęczkach, był pocałunek tej ziemi: ojczystej ziemi. Idąc za wzorem Pawła VI, czynię tak na początku każdej wizyty duszpasterskiej, przez cześć dla samego Stwórcy, oraz dla synów i córek ziemi, do której przybywam. Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki – albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej. [...] Pax vobis! Pokój Tobie, Polsko! Ojczyzno moja! Pokój Tobie!” Wierzę, że w tym dniu modlitw o pokój, ucałujesz polską ziemię ze szczególną miłością i w sercach naszych usłyszymy z nieba Twój głos, który mówi: Polsko! Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem. (Lb 6,24-26) Twoje życie, bł. Janie Pawle, trwa już poza czasem, więc my ludzie żyjący jeszcze w czasie, będziemy słyszeć to błogosławieństwo nie tylko w tym jednym dniu, ale każdego dnia – aż do dnia, kiedy nasz czas się wypełni.
Sługo Boży, Kardynale Stefanie Wyszyński!
Bł. Jan Paweł II w przemówieniu do Polaków wygłoszonym podczas audiencji następnego dnia po inauguracji swego pontyfikatu powiedział do Ciebie: "Czcigodny i umiłowany Księże Prymasie! Pozwól, że powiem po prostu, co myślę. Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża-Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem" a w liście do Ciebie, z dnia 30 października 1979 r., pisał m.in.: „(...) Bóg w swej niewysłowionej Opatrzności pisze dzieje [Kościoła] poprzez dzieje duszy ludzi, zwłaszcza tych, którym szczególnie wiele zawierza. Zawsze byłem przekonany o tym, że Duch Święty powołał Waszą Eminencję w wyjątkowym momencie dziejów Ojczyzny i Kościoła – i to nie tylko Kościoła w Polsce, ale także w całym świecie. Patrzyłem na to trudne, ale jakże błogosławione wezwanie od czasów mojej młodości i dziękowałem za nie Bogu jako za łaskę szczególną dla Kościoła i Polski. Dziękowałem za to, że „taką moc dał Człowiekowi" – i zawsze za to dziękuję.” Rok 2006, był dla Polskiego Kościoła rokiem szczególnym – Złoty Jubileusz Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Tekst Ślubów przygotowałeś w Komańczy – miejscu odosobnienia. Ówczesnym władcom PRL’u wydawało się, że mogą zabić ducha Narodu, gdy zabraknie pośród niego Twojej fizycznej osobności. Ale jeszcze raz wypełniły się słowa: Wykopał dół i pogłębił go, lecz wpadł do jamy, którą przygotował. Jego złość obróci się na jego głowę, a jego gwałt spadnie mu na ciemię. (Ps 7,16-17) Władcy PRL’u przeliczyli się. Umocnił się Twój duch, Kardynale Prymasie, i umocnił się duch Narodu. I chociaż fizycznie nie mogłeś uczestniczyć, gdy Naród ślubował swojej Królowej, to przecież poprzez tę fizyczną nieobecność, jeszcze bardziej byłeś obecny. Dziś z bł. Janem Pawłem II jesteście w Domu Ojca. Wasze wstawiennictwo jest mocniejsze niż było na ziemi. Więc my synowie i córki tej ziemi, Polskiej Ziemi, żyjący jeszcze w czasie, prosimy Was, Bożych Gigantów, o to wstawiennictwo: „Aby Pan udzielił mocy temu ludowi, aby Pan błogosławił ten lud, darząc go pokojem.” (por. Ps 29,11) – abyśmy trwali w wierze ojców, abyśmy wypełniali Śluby Jasnogórskie, „aby Polska była rzeczywistym Królestwem Maryi i Jej Syna Jezusa Chrystusa.” (por. Śluby Jasnogórskie) Prosimy Was o to najgoręcej, aby do tego Narodu odnosiły się słowa: Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. (Iz 26,2-3) |