Droga Krzyżowa

Koloseum - 2005

Wstęp
Modlitwa wstępna

Stacja I
Stacja II
Stacja III
Stacja IV
Stacja V
Stacja VI
Stacja VII
Stacja VIII
Stacja IX
Stacja X
Stacja XI
Stacja XII
Stacja XIII
Stacja XIV

Strona początkowa
Strona główna


krzyż jerozolimski



Stacja IX - Jezus upada po raz trzeci
Stacja IX - Jezus upada po raz trzeci

      P:   Kłaniamy Ci się, Chryste, i błogosławimy Tobie,
      W: Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

      Dobrze dla męża, gdy dźwiga
      jarzmo w swojej młodości.
      Niech siedzi samotny w milczeniu,
      gdy On na niego je włożył.
      Niech usta pogrąży w prochu!
      A może jest jeszcze nadzieja?
      Bijącemu niech nadstawi policzek,
      niechaj nasyci się hańbą!
      Bo nie jest zamiarem Pana
      odtrącić na wieki.
      Gdyż jeśli uniży, ma litość
      w dobroci swej niezmiernej;

                                           (Lm 3,27-32)

ROZWAŻANIE

      Co mówi nam trzeci upadek Jezusa pod ciężarem krzyża? Może każe nam myśleć o ogólnym upadku człowieka, o oddaleniu się wielu od Chrystusa, o wyborze sekularyzmu bez Boga. Czy jednak nie powinniśmy myśleć także o tym, ile Chrystus musiał wycierpieć w swoim Kościele? Ileż razy nadużywa się sakramentu Jego obecności, w jaką pustkę i złość serca tak często on wchodzi! Ileż razy sprawujemy go tylko my sami, nie biorąc Go nawet pod uwagę! Ileż razy Jego Słowo jest przekręcane i nadużywane! Jakże mało wiary jest w tylu teoriach, ileż pustosłowia! Ile brudu jest w Kościele i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia! Jakże mało cenimy sakrament pojednania, w którym On oczekuje, by nas podnieść z naszych upadków! To wszystko jest obecne w Jego męce. Zdrada uczniów, niegodne przyjmowanie Jego Ciała i Krwi jest z pewnością największym bólem Zbawiciela, który przeszywa Mu Serce. Nie pozostaje nam nic innego jak zwrócić się ku Niemu z całej głębi duszy wołając: Kyrie, eleison, Panie, ratuj! (Mt 8, 25)

MODLITWA

      Panie, tak często Twój Kościół wydaje się nam tonącym okrętem, łodzią, która ze wszystkich stron nabiera wody. Także na Twoich łanach widzimy więcej kąkolu niż zboża. Przeraża nas brud szaty i oblicza Twego Kościoła. Ale to my sami go zbrukaliśmy! To właśnie my zdradzamy Cię za każdym razem, po wszystkich wielkich słowach i szumnych gestach. Zmiłuj się nad Twoim Kościołem: także w jego wnętrzu, Adam upada ciągle na nowo. Naszym upadkiem powalamy Cię na ziemię. A Szatan ze śmiechem szydzi, mając nadzieję, że nie dasz już rady podnieść się z tego upadku. Liczy, że powalony upadkiem Twego Kościoła, pozostaniesz na ziemi, pokonany. Ty jednak powstaniesz. Powstałeś, zmartwychwstałeś i możesz dźwignąć także nas. Zbawiaj i uświęcaj Twój Kościół. Zbawiaj i uświęcaj nas wszystkich.


P:   Któryś za nas cierpiał rany,
W: Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!